Przełyk olbrzymi (Megaesphagus)

Przyczyną schorzenia jest nieprawidłowe unerwienie mięśni przełyku powodujące zaburzenia ich motoryki i nadmierną relaksację co prowadzi do zaburzeń pasażu treści pokarmowej z gardła do żołądka, co skutkuje zaleganiem pokarmu w przełyku. Relaksacja mięśniówki oraz stały ucisk pokarmu na ściany przełyku są przyczyną jego rozciągania, rozszerzania się. W przebiegu choroby dochodzi do stopniowego zaniku mięśniówki (atrofii) i rozwinięcia stanów zapalnych śluzówki przełyku. Poszerzony przełyk uciska na tchawicę powodując zaburzenia oddychania (słyszalny świst wdechowy) lub serce, powodując zmiany w zapisie EKG. Ponadto fretka w mechanizmie obronnym wymiotuje starając się opróżnić przełyk, a to z kolei zwiększa znacznie ryzyko zachłyśnięcia się pokarmem, co prowadzi do ciężkich, trudno leczących się zachłystowych zapaleń płuc, które bardzo często nawracają. Opisywane są też odgłosy (porównywalne z odgłosem spadającej z dużej wysokości wody), słyszalne w momencie przejścia pokarmu z przełyku do żołądka.

Z uwagi na to, że odżywienie a także nawodnienie organizmu jest znikome, często dochodzi do wyniszczenia organizmu (zwierze jest wychudzone, słabe), a także odwodnienia (którego skutki nierzadko są śmiertelne…).
 
OBJAWY na które warto zwrócić uwagę:
  • częste infekcje, zapalenia płuc u fretki.
  • wymioty po jedzeniu, niestrawioną treścią.
  • słyszalny świst wdechowy przy normalnym oddychaniu zwierzęcia.
  • szybki, płytki oddech.
  • spanie, bieganie z otwartym pyszczkiem.
  • łatwa męczliwość – fretka podczas zabawy musi położyć się i odpocząć, by za chwilę do zabawy powrócić.
  • stopniowo narastające wyniszczenie.
DIAGNOSTYKA:
  • zmiany w zapisie EKG odpowiadające kardiomegalii.
  • powiększenie sylwetki serca na zdjęciu rentgenowskim klatki piersiowej.
  • widoczny gaz (powietrze) wypełniający przełyk na zdjęciu przeglądowym klatki piersiowej.
  • powiększenie zarysu przełyku na zdjęciu rentgenowskim klatki piersiowej (widoczne zwłaszcza po podaniu kontrastu-baryt do przewodu pokarmowego).
  • widoczne powiększenie przełyku w badaniu endoskopowym.


ROKOWANIE:
Niekorzystne, średnie przeżycie opisuje się na 7 dni po uzyskaniu diagnozy, co wynika z tego, że zwierze trafia do weterynarza późno, w stanie wyniszczenia. Dodatkowym obciążeniem jest postęp choroby, z czasem dochodzi do rozwoju kardiomegalii (powiększenia i dysfunkcji komór serca), splenomegalii (powiększenia śledziony) a wskutek podawanych leków także do niewydolności wątroby.

LECZENIE:
  • Cimetidine/Famotidine hamuje wydzielanie soku żołądkowego (co zmniejsza szkody powstałe przy zachłyśnięciu się i wprowadzeniu kwasu solnego z żołądka do płuc). Dawka jest uzależniona od wagi fretki. Podawać 1/2 godz przed posiłkiem.
  • Metoclopramidum/Cisapride zwiększa kurczliwość mięśni górnego odcinka przewodu pokarmowego (ułatwia pasaż pokarmu),  jednocześnie rozluźnia odźwiernik żołądka umożliwiając jego szybsze opróżnienie (w ten sposób zmniejszając ryzyko wymiotów treścią zalegającą w żołądku). Dawkowanie zależne od wagi fretki. Podawać 1/2 godz przed posiłkiem.
  • poleca się też eradykować (jeśli występuje) bakterię Helicobacter mustelae (u ludzi Helicobacter jest przyczyną wrzodów) podając amoxycylinę i metronidazol/chlorytromycynę przez 4-6 tyg.

Jednak podstawą leczenia jest prawidłowe karmienie. Należy karmić małymi porcjami, w krótkich odstępach czasu (w zależności od stanu zwierzęcia 3-6 razy dziennie). Jedzenie należy podawać strzykawką/ łyżką tak, aby fretka miała wyciągniętą do góry głowę i wyprostowaną szyję (grawitacja powoduje łatwiejsze przenikanie pokarmu do żołądka i mniejsze zaleganie pokarmu), jeśli podczas karmienia wystąpi czkawka należy masować szyję fretki od gardła do klatki piersiowej. Jedzenie powinno być wysokokaloryczne, tak aby nawet ta niewielka część, która trafia do żołądka i jest wchłaniana przez organizm mogła zaspokoić potrzeby energetyczne zwierzęcia. Karmić należy powoli pilnując aby każda porcja pokarmu została połknięta, czas karmienia wynosi średnio 10-20 min. Co do pojenia fretki, to także powinno się ono odbywać w ww. pozycji co w praktyce sprowadza się do zawieszenia wyżej poidła.
 
Historia Roderyka
 
Odpoczynek z otwartym pyszczkiem. Takie ułożenie niweluje nacisk przełyku na tchawice i ułatwia oddychanie. Opis przypadku czyli case history - o nietypowym przebiegu, jako że choroba została zdiagnozowana stosunkowo wcześnie. Roderyk to jasny tchórzyk, kastrat, o wadze ok. 1700 (latem) do 2020g (zimą).
Pierwsze objawy, u wcześniej zupełnie zdrowej frety zaobserwowałam w listopadzie 2004r (tzn. w 6tym miesiącu życia Roderyka), a było to sapanie i świszczący oddech (na wdechu) słyszalny w całym pokoju podczas snu fretki, suchy kaszel, ogólna skłonność do przeziębień, po jakimś czasie dołączyły się do tego napady duszącego kaszlu z towarzyszącym odruchem wymiotnym (ale bez wymiotów). Wówczas też zaczęły być wyczuwalne węzły chłonne, obecne były też furczenia i świsty nad płucami. Oczywiście przez cały ten czas byliśmy pod opieką weterynarza, niestety niezbyt skuteczną. We własnym zakresie usiłowałam wykluczyć alergię na proszki w których były prane szmatki, kaszel spowodowany suchością powietrza (to była zima, działały kaloryfery), w końcu z braku jakiejkolwiek poprawy stanu zdrowia zdecydowałam się wykonać zdjęcie rentgenowskie płuc, które wykazało nasilone zmiany zapalne w obrębie obu płuc (z największym nasileniem w płacie środkowym płuca prawego), powiększoną sylwetkę serca, znacznie poszerzony cień śródpiersia. Roderyk cały czas był leczony antybiotykami, niestety bez efektu. Następnie ze względu na ww. zmiany w obrazie serca udaliśmy się na EKG, które nie wykazało żadnych odchyleń od normy. Wówczas też nastąpiła zmiana weterynarza, który podał doxycyklinę. Po 5 tygodniowej antybiotykoterapii objawy zapalenia płuc ustąpiły. Wówczas ( a był to już czerwiec 2005r) zdecydowałam się kontrolny rentgen, bronchoskopię, a w razie braku konkluzji co do przyczyny choroby także rentgen z kontrastem. No i to wreszcie doprowadziło do uzyskanie rozpoznania. Obecnie (styczeń 2006) Roderyk jest w całkiem niezłej formie, bawi się i dokazuje na równi z innymi fretkami, zapalenia płuc nawracają średnio raz na miesiąc/2 miesiące (leczymy je Doxyratio M, podając 1/5 tabl 1 raz dziennie). Jest grubiutki i to mnie cieszy, bo oznacza, że mimo wszystko wiele z podawanego pokarmu trafia jednak do żołądka… z karmieniem w sposób zalecany mamy spore problemy, jako że jest to wielbiciel suchego pokarmu, ale mimo odżywiania się w sposób tradycyjny nie występują u niego wymioty, a masa ciała jest zadowalająca. Do tego podaję mu stale Metoclopramid 0,2 ml 2 razy dziennie oraz Cimetidine 0,1 ml 2 razy dziennie. Jesteśmy w przededniu badań kontrolnych – czyli rentgen klatki piersiowej (dla oceny sylwetki serca i rysunku płuc), badań krwi (dla oceny wydolności wątroby).

Na wiosnę 2006r zauważyłam, że Roderyk zaczął się łatwiej męczyć, co kilka chwil kładł się na podłodze w pozycji „dywanika” nawet w środku najdzikszej zabawy. Zrobił się też bardziej ospały, mniej aktywny, powieki oczu były opuchnięte. Zmiany następowały na tyle wolno, że były niemal nieuchwytne dla osoby, która z nim na co dzień funkcjonowała. Jednak w momencie, gdy zaczął przychodzić do mnie na kolana, żeby odpocząć (on-żywe sreberko) poczułam niepokój i przyspieszyłam badania kontrolne (które wcześniej były zaplanowane na rok po rozpoczęciu terapii tj.VI.2006).
RTG klatki piersiowej - kolorem czerwony zaznaczono kontur powiększonego serca. W trybie pilnym wykonałam więc rentgen klatki piersiowej, który uwidocznił znacznie poszerzoną sylwetkę serca. Dostał natychmiast leczenie dla odciążenia serca (Furosemid 2x1 kropla, Aminofilina 3x1 kropla, Enap 2,5 wieczorem 1/4 tabl), zaplanowano też wykonanie najszybciej jak to było możliwe EKG i ECHO serca (konieczne dla ustalenia przyczyn takiego stanu serca). Już po kilku dniach podaży Furosemidu efekt kliniczny był zdumiewający. Fretka „ożyła”.
W Echokardiografii opisano umiarkowane pogrubienie ściany wolnej i przegrody międzykomorowej bez zmian kurczliwości i bez powiększenia lewego przedsionka. Obraz taki wskazuje na przerost odśrodkowy mięśnia serca z zachowaną kurczliwością (jak przy endokardiozie). EKG nie wykazało odchyleń od normy. Zlecono podaż dodatkowych leków – Furosemid (2x dziennie 1 kropla), Aminofilina (doraźnie 3x dziennie po 2 krople), Enap 2,5 (2x dziennie po 1/4 tabl), Vetmedin (2x dziennie po 1/2 kaps) oraz kontrolę EKG i ECHO po 3 miesiącach. Musimy też chronić Roderyka przed upałami (unikanie słońca, chłodne pomieszczenia, ochładzanie butelkami z zimną wodą lub zamrożonymi wkładami do przenośnych lodówek), które mogą obciążyć jego i tak osłabione już serce.
RTG klatki piersiowej - kolorem czerwony zaznaczono kontur powiększonego serca. Obecnie (czerwiec 2006) Roderyk radzi sobie zupełnie dobrze. Bawi się jak pozostałe moje fretki, płata figle, apetyt mu dopisuje. Leki toleruje bardzo dobrze.
 
 
Wszystkie prawa zastrzeżone. Autor lek. med. Dorota Siuda - email
www.fretka.org
 
Gościmy
Naszą witrynę przegląda teraz 1 gość 
Statystyka
Odsłon : 402358


Katalog stron Katalog Stron C2C Katalog HQ Katalog stron katalog stron internetowych www Katalog Stron
Katalog stron Prosty Katalog Stron Elbląg - Katalog stron www Katalog.WebCulture.PL Katalog stron internetowych Katalog 3CO Katalog stron Darmowy Katalog Stron WWW
Katalog Ciekawych Stron - Zapraszamy! katalog limonka katalog elita Katalog stron